Jak przetrwać w górach - choroba wysokościowa

luty 19th, 2010 przez rseredyniecki w kategorii Inne

Jest naturalna reakcja organizmu na niedobór tlenu i obniżone ciśnienie – zjawiska nasilające się wraz ze wzrostem wysokości. Siła, z jaką na 3500–4000 m n.p.m., a później 5000–5500 m n.p.m., pojawiają się sygnały choroby, zależy w pewnej mierze od górskich doświadczeń. Jednak reakcje są bardzo różne. Nieprzyjemne, ale w gruncie rzeczy nieszkodliwe są: mdłości, torsje, zawroty i bóle głowy (wszystko w porządku, jeśli ustępują po jedzeniu i gorących napojach). Tymczasem mrowienie w palcach, przyspieszone tętno, ciśnienie w gałkach ocznych, trudności z oddychaniem czy sztywnienie mięśni to symptomy, których nie wolno zbagatelizować. Szczególnie niepokojące są: przedłużający się brak apetytu (chwilowy może być reakcja na wysiłek fizyczny), brak pragnienia, bezsenność i trudności z wydalaniem moczu. Najlepszym zabezpieczeniem jest aklimatyzacja (stopniowe dostosowanie się organizmu do rozrzedzonego powietrza na dużych wysokościach), która znacznie zmniejsza dolegliwości. Ważne jest też psychiczne nastawienie, przede wszystkim wola pokonania słabości.

Jak ją pokonać

  • Zaplanuj wyprawę tak, aby kilka pierwszych dni poświęcić na aklimatyzacje.
  • Skuteczny proces aklimatyzacji można porównać do huśtawki. W trakcie wyprawy „rozbujaj” organizm, wychodząc wyżej, a następnie zejdź 500–800 m niżej i spędź noc na tej wysokości. Im więcej takich powtórzeń, tym lepiej.
  • Pij jak najwięcej, zwłaszcza ciepłych napojów.
  • Aklimatyzacje wspomagają środki farmakologiczne. Bez skutków ubocznych działa aspiryna, rozrzedzając krew, ułatwia transport tlenu do mózgu i kończyn. Decyzje o stosowaniu innych leków warto skonsultować z lekarzem, najlepiej o wysokogórskim doświadczeniu.
  • Kierując się fałszywa duma, nie ukrywaj przed towarzyszami objawów; początkowo niegroźna reakcja organizmu, nasilając się, prowadzi do obrzęku mózgu i płuc, co w skrajnych przypadkach grozi śmiercią.

źródło national-geographic

Napisz komentarz